Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 28 lipca 2014

7. "Przysięgam"


-Dzień Dobry
-Dzień Dobry
-Jak się czujesz Madziu ?
-Dobrze.
-Jak spałaś ?
-Też dobrze
-Pielęgniarka mówiła, że krzyczałaś przez sen.
Magda odpowiedziała mu milczeniem
-Wiesz... Mamy bardzo dobrych psychologów szpitalnych. Jeśli chcesz mogę...
-Nie! Nic mi nie jest. Dziękuję za troskę, ale nie.
Przerwała mu Magda
-Dobrze, skoro tak mówisz.
Powiedział i wyszedł.
-O! Bądź trochę ostrożniejsza.
Powiedział do Ali która właśnie wpadła na lekarza.
-Przepraszam.
Poczekała aż lekarz wyjdzie i zamknie drzwi następnie spojrzała na Magdę.
-Haha ! Co to było ?!
-Śpiąca jestem.
-Wpadłaś na mojego lekarza.
- Oj tam... Mniejsza o to. Jak się czujesz ? Słyszałam, że wychodzisz
- Tak. Wychodzę w piątek. Czyli mam czas przez sobotę się ogarnąć a w niedziele świecić oczkami przed rodzinką która przyjedzie.
-No to powodzenia.
-Wolałabym zostać już tutaj.
-Daj spokój.
- A Ty kiedy wyjeżdżasz do Anglii ?
- We wtorek.
-Mamy mało czasu.
-Damy radę ! W końcu już możesz chodzić
-Ale wole oszczędzać te nogę..
-Magda! Mam ważną wiadomość !
Powiedział wchodzący do pokoju Robert.
-Ups.. Przepraszam.
-Nie, nie. Ja już wychodzę
 powiedziała Ala
- Pa Madziu
-Pa.
Ala mrugnęła do Magdy i wyszła
-No więc ? O co chodzi ?
-Pytałem się lekarza i powiedział, że możesz chodzić i przydałoby Ci się trochę świeżego powietrza. A ja mam niespodziankę. Ubieraj się
- Co ? nie wolno wychodzić poza teren szpitala.
-Kto powiedział, że go opuścimy ? No szybko chodź.
Chwile później stali przed budynkiem.
-Pozwól, że..
Robert wyciągnął opaskę i założył Magdzie na oczy.
-Co Ty wyprawiasz?!
-Zaufaj mi.
Wziął ją za rękę i poprowadził..
-Długo jeszcze ?!
-Cicho !
Poczuła, że stoją.
-Zdejmij opaskę.
Magda wykonała polecenie. Stała wokół drzew.. Było mnóstwo pięknych kwiatów. A przed nią stał Robert.
Było pięknie.
-Cudownie tu.
-Teraz mi przysięgnij.
Magda spojrzała na niego pytająco.
-Przysięgnij, że nigdy więcej nie będziesz na mnie wściekła i, że nigdy nie będziesz mnie nienawidziła.
-Proszę ! To dziecinne!
-Proszę. Znamy się krótko, ale czuje, że nie umiem bez Ciebie żyć.
-A jak przysięgnę to przestaniesz się wydurniać  ?
-Tak
-..Przysięgam.
Robert promiennie się uśmiechnął i pocałował Magdę w dłoń.
-Jesteś idiotą.
- Wiem.
Chwile potem śmieli się do łez..
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Pisze Dalej :) Zapraszam do Komentowania :) Mam nadzieje, że spodoba się rozdział :* Życzę miłych wakacji i pozdrawiam !! :) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz